W intenetach znajdujemy bardzo dużo porównań i specyfikacji oraz wszelkiej maści recenzji sprzętów. Gdy jednak spróbujemy odnaleźć odpowiedź na pytanie d610 czy d7200 nagle internet nabiera wody w usta.

Wydaje się, że odpowiedź jest bardzo prosta … czy aby na pewno? Wg. mnie wybór pomiędzy tymi dwoma aparatami jest kosmicznie trudny. Każdy ma swoje wady i zalety, i po testach obu nie da się stwierdzić, który finalnie jest lepszym produktem.

Zacznijmy więc od ceny, w tym przypadku Nikon d610 jak na pełną klatkę wypada bardzo przyzwoicie bo kosztuje ~6 tysięcy złotych. To bardzo dobra cena jak na sprzęt pełnoklatkowy. W przypadku jego konkurenta musimy zapłacić dużo dużo mniej bo ~4 tysiące złotych to około 30% tańszy sprzęt.

Jak widać różnica w cenie jest i to nie podlega dyskusji, jednak skoro ktoś zastanawia się nad wyborem między tymi sprzętami tzn. że kasę ma 😉 pytanie tylko co dalej.

Pozostańmy jeszcze przez chwilę przy kasie. Ponieważ w/w ceny dotyczą tylko body, a potrzeba nam jeszcze jakiegoś szkiełka. Kitowe obiektywy są spoko jak na pierwszą lustrzankę, jednak jeśli kupujemy któryś z w/w sprzętów raczej jesteśmy bardziej świadomymi użytkownikami.

W przypadku d7200 mamy do dyspozycji mnóstwo tanich obiektywów dedykowanych do APSC, zaczynając od 30mm 1.8 (na d7200 odpowiednik 45mm) jednak skupmy się na uniwersum czyli świetle 2.8 I tutaj od razu wpada nam w łapki Sigma 17-50 lub Tamron 17-50 (odpowiednik 25-75mm) bardzo dobre ostre szkiełka dedykowane do matryc APSC w cenie ~1600zł 🙂 Prawda że cudownie?

W przypadku d610 tak pięknie nie jest, jest co prawda Tamron 28-75 jednak nie powala on jakością obrazu jak jego braciszek na APSC zaś następna  w kolejce jest Sigma 24-70 ale to już wydatek niemal dwa razy większy.

Jeśli więc weźmiemy pod uwagę całość inwestycji to zdecydowanie d7200 wychodzi taniej i to naprawdę sporo 4k za body + 1,6k za dobre uniwersalne szkiełko łącznie 5,6k zł to naprawdę nieźle, w przypadku d610 samo body 6k plus sigma da nam kwotę 9k! Można posiłkować się Tamronem jednak czy jest sens kupować pełną klatkę by katować się mizernym obrazkiem?

Przejdźmy teraz do samego aparatu. Ergonomia d7200 nie powala, i choć jest niemal identyczna jak w d610 to da się odczuć, że jest to mniejszy sprzęt. W rękach leży jak zabawka i choć bez problemów da się przyzwyczaić to warto na to zwrócić uwagę. Osoby mające większe ręce, raczej wolałby niewiele ale jednak większego d610. Oba aparaty można rozbudować o grip, który poprawia ergonomię.

Rozlokowanie przycisków jest niemal identyczne, więc tutaj nie ma w czym rywalizować, moim zdaniem d610 ma lepiej położony przycisk zmiany ISO i to w sumie tyle. Również oba aparaty posiadają dwa gniazda na karty co w zastosowaniu profesjonlanym jest dzisiaj niemal koniecznością. Bardzo wygodnym rozwiązaniem w d7200 jest możliwość dopisania zmiany iso pod przycisk REC.

Zacznijmy więc porównywać możliwości aparatów. Pierwsza rzecz jaka boli w d610 to brak możliwości kombinacji ISO100 i 1/8000sek, niestety najkrótszy czas to 1/4000 co bardzo często zmusza do przymykania przysłony wtedy gdy tego nie chcemy 😦 w D7200 nie ma takiego problemu gdyż mamy zarówno iso 100 jak i czas 1/8000 sek.  Co pozwala nam nam na korzystanie z pełnej dziury obiektywu nawet w naprawdę słoneczny dzień 😉

Teraz af! Tutaj aparaty idą łeb w łeb do momentu zgaszenia świateł. W trakcie praktyki odniosłem wrażenie, że w ciemniejszych pomieszczeniach jakby nieco lepiej radził sobie d7200 ale przy codziennym użytkowaniu zdecydowanie dałbym po 9/10 pkt z plusem dla d7200. Gorzej gdy porównamy rozłożenie pkt af, tutaj d610 jest poprostu porażką, punkty są rozłożone bardzo blisko centrum kadru co wymusza, przekadrowywanie 😦 niestety przy małej głębi ostrości niejednokrotnie skończyć się to może utratą ostrości zdjęcia (boleśnie tego doświadczyłem kilka razy) W d7200 mamy praktycznie całe pokrycie kadru co naprawdę ułatwia życie.

Szumy zdjęcia, to coś na co warto zwrócić uwag, gdyż oba aparaty mogą pracować na szerokiej rozpiętości ISO, jednak czy aby na pewno? Na papierze Nikon d610 dysponuje ISO 100 – 6400 zaś d7200 ISO 100 – do aż 25600! Ktoś powie WOW a ja mówię i co z tego?
Wg. mnie nikon d610 deklasuje d7200 swoimi możliwościami, osobiście jestem w stanie zaakceptować ISO 4000 z d610 zaś w d7200 praca kończy się przy iso 3200…  Od 2000 poważnie zastanawiam się nad wyciągnięciem lampy. Jest to efektem mniejszej matrycy i choć sporadycznie korzystam z tak wysokich czułości, to mimo wszystko dla tych kilku chwil warto mieć dobry obrazek na wysokim ISO.

Obrazeki jaki wypluwają obie puszki są bardzo do siebie zbliżone, jeden i drugi aparat dysponuje matrycą o 24,3mln pikseli co w zupełności wystarcza dla potrzeb fotograficznych 90% fotografów. Zauważalną różnicą jest głębia fotografii tutaj zdecydowanie d610 bije na głowę d7200, co wynika z faktu większej matrycy. Nie oznacza to jednak, że d7200 nie da się zrobić ładnego zdjęcia. To byłaby znacząca przesada.
Balans bieli w obu aparatach jest zbliżony nie widać większych różnic, w trakcie użytkowania d610 jednak myli się nieco rzadziej. Pomiar światła, w jednym i drugim aparacie nie mam nic do zarzucenia, moim zdaniem pracują wyjątkowo dobrze.

Warto dodać, iż oba aparaty mają tryb cichego wyzwalania migawki, i tutaj uwaga w trybie zwykłym d7200 klapie lustrem ciszej od d610 w trybie cichym 😉 albo porównywalnie. Zaś w d610 mamy możliwość seryjnych strzałów po „cichu” 😉

Podsumowując, oba aparaty leżą w grupie dla amatorów, jednak ich parametry zdecydowanie pozwalają na profesjonalną zabawę. Osobiście zakupiłem w pierwszej kolejności d610 do szklarni zbudowanej na wyrost dla d90 czyli kilka jasnych stałek nikkora 1.8 20mm, 1.4 50mm, 1.8 85mm przy pierwszym reportażu boleśnie przekonałem się jak upierdliwa jest zmienianie obiektywów, do tego brakowało mi czegoś o ogniskowej 30mm … stanąłem przed wyborem albo kupić uniwersalną Sigmę 2.8 albo dokupić coś innego. Skoro 20mm leży i się kurzy to czemu by nie wykorzystać matrycy dx? I tak zrobiłem w chwili obecnej na d610 mam zapięte 85mm zaś na d7200 20mm (dla dx 30mm) dla mnie idealny kompromis.

Nikon d610 – niby amatorski ale bardzo często sięgają po niego naprawdę dobrzy fotografowie, więc czy jest amatorski? Raczej nie, to bardzo dobra konstrukcja, która wypluwa naprawdę świetne obrazki,a w rękach doświadczonego fotografa może zdziałać cuda. Fakt nie przeskoczy kilka mankamentów w szczególności ergonomii, i niedogodnień AF, nie zmienia to jednak faktu, że cena jak za pełną klatkę jest naprawdę atrakcyjna.

D7200 – aparat niby amatorski jednak dla zaczynających przygodę z fotografią zawodową, cóż jeden z lepszych modeli na rynku, może stanowić idealne body zapasowe lub główne, np. w  trakcie reportażu. Aparat dysponuję naprawdę pro parametrami jak choćby ISO 100 / 1/8000 sek pozwala na naprawdę wiele, za przemawia także AF do -3ev.
Matryca dx i ekwiwalent ogniskowych jest bardzo upierdliwy i naprawdę jedynym minusem tego aparatu jest brak pełnej klatki 😉 Gdyby parametry d7200 przeszczepili do d610 byłby to aparat idealny.

D610:
+ możliwość wykorzystania pełnej klatki
+ jakość obrazku w tym głębia
+ ergonomia (nieco większy względem d7200)
+ seryjne ciche wyzwalanie migawki

– wąsko rozstawione pkt AF
– brak czasu 1/8000sek
– cena szkieł

d7200:
+ możliwość ustawień ISO 100 i 1/8000sek
+ solidny af z pokrycie całego niemal całego kadru
+ możliwość korzystania z obiektywów dla APSC
+ cena

– nieco gorszy obrazek od d610
– brak pełnej klatki

Jak widać d7200 wypada o niebo lepiej a jej jedynym minusem jest brak pełnej klatki. Dlatego jeśli miałbym wybierać powiedziałbym kupcie oba! Ale do rzeczy, jeśli macie kasę na dobrą optykę do pełnej klatki to kupujcie d610, jeśli zaś z kasą krucho to zdecydowanie lepszy będzie d7200. Jeśli zaś macie już d610 i szukacie drugiego body i myślicie nad używanym d700 czy nowym d7200 to powiem, tak ja wybrałem d7200 głównie przez wzgląd na obrazek i chęć kreatywniejszego wykorzystania posiadanych obiektywów, oraz matrycą z większą ilość mpx, co w reporterce jest sporym ułatwieniem przy kadrowaniu.

Na zakończenie wrzucam dwie foty zrobione na nieco innych parametrach i nieco inaczej obrobione ale jednak, jedno jest z d610 drugie z d7200 jak widać nie ma kolosalnej różnicy w jakości zdjęć. Więc wybór pozostawiam wam 😉