No i wreszcie zrealizowałem pierwszą fajną sesję domową. No dobra drugą… ale efekty pierwszej były niezadowalające… te również nie powalają na kolana ale jest spory progres optyczny no i wreszcie mogłem dać wyraz swojej wyobraźni w trakcie obróbki fotek w białej sukience. Ten klimat jest cudowny :). Do tego niebawem pojawi się galeria moich prób z portretami wzorowanymi troszkę na styl Beauty. Ale póki co cieszę oko tymi fotami :).